Najsmaczniejszy - ranking stron kulinarnych
O gotowaniu, o przyjaciół przyjmowaniu, o radości życia
Blog > Komentarze do wpisu

Risotto z dynią.

 

Jako, że sezon na dyniowe smakołyki nadal trwa mam dla Was przepis na to pyszne danie.

Wprawdzie w 25 nie da się go prawie zrobić, ale też nie jest zupełnie pracochłonne za to zdrowe i smakuje wybornie. No i jeszcze jedno – tyle tych dyń dookoła, że żal byłoby nie skorzystać…

A zatem kilka uwag wstępnych. Otóż, jak wiadomo do przyrządzenia risotta niezbędny jest specjalny ryż oraz rosół. Ryż do nabycia w supersklepach wprawdzie odrobinę droższy od „zwykłego” ale też i risotta nie jadamy codziennie.

Co do rosołu to oczywista w wersji uproszczonej można wziąć z

Kostkowy, dla bezmięsnych warzywny, dla mięsożerców wołowo drobiowy.

Ja osobiście sama go gotuję – cóż, niechętnie jadam jakiekolwiek gotowizny.

Żeby nie było bieganiny gotuję sobie prosty rosołek wieczorem dnia poprzedniego. Tym razem był to rosół na dwóch kurzych nóżkach, które po ugotowaniu i obraniu z kości dodałam do mojego risotto. Ale to tylko jeden z wariantów.

A oto i sam przepis:

 

Składniki:

  • Dynia jedna mała (najlepiej odmiana Hokkaido, co to mięciutka jest i nie trzeba, a wręcz nie należy jej obierać ze skórki, co jak wiadomo i zachodu i czasu oszczędza!).

 Hokkaido to ta po lewej

  • 2 średnie cebule.
  • Jarzyny do rosołu (klasyka)
  • Ewentualnie dwie nóżki kurze (piersi tez mogą być, choć będą bardziej suche).
  • Oliwa z oliwek.
  • Łyżka świeżego prawdziwego masła (niekoniecznie).
  • Zielona pietruszka – cała wiązka.
  • Ewentualnie paryczka chili.
  • Łyżka dobrego miodu
  • Przyprawy – sól, pieprz i koniecznie gałka muszkatołowa – najlepiej świeżo starta.
  • No i oczywiście ryż specjalny do risotto (na 2 osoby ok. 250 g).

 

Zaczynamy od pokrojenia w drobną kostkę cebulki, którą szklimy na dużej patelni, jeszcze lepiej w rondlu.

Naczynie powinno być na tyle duże, żeby pomieściło cały nasz ryż.

Kiedy cebulka się zeszkli wsypujemy surowy ryż i ciągle mieszając czekamy aż takoż się zeszkli (ok. 5 min).

Niestety całe gotowanie wymaga naszej obecności przy garach – ale opłaca się!

Teraz porcjami dolewamy rosół (gorący!!!) i czekamy aż ryż go wypije.

Cały proces dolewania powtarzamy do miękkości ryżu. To może potrwać 25 -35 min.

Ważne, żeby rosół dolewać tylko do przykrycia ryżu – nie więcej.

Kiedy ryż tuż, tuż dosalamy go (ostrożnie bo rosół był już przecież słony) i dopieprzamy do smaku. Powinien być dość ostry. Jeśli kto lubi może dodać papryczkę chilli drobno pokrojoną.

Po ostatnim podlaniu nasze danie powinno mieć lekko papkowatą konsystencję, ale same ziarna ryżu nie mogą być rozgotowane!

 

W czasie kiedy gotujemy ryż musimy też zająć się dynią.

 

Dynię dokładnie myjemy i jeśli Hokkaido to nie obieramy ze skórki, jeśli inna nie ma wyboru – męczymy się nieco!

Umytą (i ewentualnie obraną) dynię przepoławiamy, usuwamy nasiona i kroimy w niewielką kostkę.

Następnie wrzucamy ją na oliwę i chwilkę (dla Hokkaido ok. 5 minut) smażymy mieszając. Powinna mieć konsystencję surowego jabłka – niezbyt miękką ale i nie chrupiącą.

Ważne, żeby jej nie rozciapać bo się rozpadnie w naszym risotto.

Kiedy dynia już gotowa solimy ją odrobinę, pieprzymy i posypujemy obficie zmieloną gałką muszkatołową a następnie dodajemy łyżkę miodu. Całość jeszcze raz mieszamy dokładnie do rozpuszczenia się miodu i odstawiamy.

 

Kiedy ryż gotowy dodajemy do niego dynię i ewentualnie ugotowane mięso z kurczaka, niezbyt drobno pokrojone. Całość dokładnie mieszamy, dodajemy łyżkę masła, posypujemy nacią pietruszki i… smacznego!

sobota, 04 listopada 2006, uruska

Polecane wpisy

  • Barszczyk z uszkami.

    Wiadomo, że to wigilijna potrawa przez wielu ukochana, przez nielicznych prawie nieznana bo w ich regionie gotuje się zupę grzybową albo migdałową. Ja z tych od

  • chilli con carne

    z tym że niekoniecznie chilli i niekoniecznie con carne, a za to z dużą ilością cebuli :) więc takie quasi chilli con carne półtorej cebuli kroimy w kostkę lub

  • Czarny ryż.

    Ale czarny całkiem. Najlepiej, żeby nie farbowany mątwy atramentem. Nie taki łatwy do dostania ale jednakowoż możliwy. Gotujemy zatem ten ryż wedle uznania. Ja

Komentarze
2006/11/07 23:06:27
Wszystko fajnie, tylko ja mam wstręt do pietruszki dramatyczny :)
-
2006/11/08 22:58:30
To baz znaczenia kochana, bo tu nie o smak chodzi a o kolor - czyli doadaj co innego zielonego i tyle.
:)
-
2006/11/09 10:00:02
tłuczone szkło ;)?
P.S. Siostra ma się sama zgłosić do Ciebie :)
-
2006/11/09 12:16:59
NO szkło takoż - przynajmniej do zdjęcia mogłoby nieźle wyglądać hue, hue,hue...
Ale chyba nie zdrowe a ja lubię jak jedzenie jest zdrowe.
No to czekam na siostrę!
-
2006/11/09 12:41:01
Ona lubi czasem pozwlekać, będzie chciała, to się odezwie :)
-
2006/11/09 17:08:56
Ok