|
|
O gotowaniu, o przyjaciół przyjmowaniu, o radości życia
Blog > Komentarze do wpisu
Pizza a la MłodyTak się składa, że dziecko moje osobiste z typowego niejadka wyrosło na prawdziwego smakosza. Na dodatek smakosza co się od gotowania nie miga a wręcz przeciwnie czyli gotuje dużo i dobrze. Hobbysta. Poniżej będzie przepis na moją ulubioną pizzę, na którą przepis właśnie od Młodego pochodzi. A zatem do dzieła! Składniki:
Wszystko. Samo przygotowanie na pewno nie trwa 25 minut ale z pobytem w piecu trochę więcej. No alwe, jak pizza już w piecu siedzi to zawsze można sobie w tym czasie manicure zrobić:). Startujemy. Do sporej miski wsypujemy mąkę, robimy w środku krater, do którego wlewamy 1/2 szklanki dobrze ciepłej wody i wsypujemy pokruszone drożdże. Teraz przerwa na kawę mniej więcej 10-cio minutowa. Po ok. 10 minutach dodajemy do naszego ciasta 2 łyżki oliwy i solimy. Wszystko dokładnie mieszamy (najlepiej drewnianą łyżką) a potem zaczynamy ciasto wyrabiać ręką, jak mówi autor przepisu - do skrajnego wyczerpania nadgarstków! Nie wiem, jak czyje nadgarstki ale moje wytrzymują ok. 5 minut. Po tym czasie ciasto ma postać gładkiej, błyszczącej kulki: Teraz odstawiam ciasto przykrywając je ściereczką. Preparujemy pozostałe składniki, czyli ewentualnie ucieramy ser, myjemy rukolę, kroimy zioła jeśli świeże, siekamy czosnek: Dodajemy zioła, czosnek, sól i pieprz do naszego przecieru pomidorowego (tylko błagam nie keczup! Osobiście używam przecieranych pomidorów bez żadnych dodatków). Możemy zacząć podgrzewać piekarnik - 180-200 oC. Teraz smarujemy blaszkę niewielką ilością oliwy i rozwałkujemy na niej nasze ciasto. Można je też rozpłaszczać ręką, jak tam kto chce. Następnie smarujemy ciasto naszym sosem pomidorowam z przyprawami: Teraz posypujemy startym żółtym serem (nie parmezanem!), obkładamy naszę wędlinę: I wsadzamy do ciepłego pieca na ok. 30 minut. Radzę jednak od czasu do czasu do pieca zajrzeć bo każdy inny i musimy mieć oko na całość: Wprawdzie obiecywałam czas na manicure, ale musimy jeszcze przygotować rukolę i parmezan, czyli myjemy (sałatę) i trzemy (ser). Ale parmezan lepiej zetrzeć na końcówce do krojenia ogórków. Wtedy otrzymujemy cieniutkie, charakterystycznie podwinięte płatki parmezanu. Kiedy nasza pizza gotowa wyjmujemy z pieca, kroimy, układamy na talerzach, układamy na niej rukolę, skrapiamy odrobiną oliwy i posypujemy płatkami parmezanu. Pycha. I powiem, że to jedyna z moich ulubionych pizz! Smacznego! poniedziałek, 22 września 2008, uruska
|