Najsmaczniejszy - ranking stron kulinarnych
O gotowaniu, o przyjaciół przyjmowaniu, o radości życia
Blog > Komentarze do wpisu

Barszczyk z uszkami.

Wiadomo, że to wigilijna potrawa przez wielu ukochana, przez nielicznych prawie nieznana bo w ich regionie gotuje się zupę grzybową albo migdałową.

Ja z tych od barszczyku więc stąd ten przepis a także stąd, że plączą się po necie przeróżne przepisy na te potrawy i są to przepisy na mój gust niewiel mające z dobrą kuchnią wspólnego. Wyczytałam także tu i tam, że taki barszcz to strasznie pracochłonny jest co mnie niepomiernie zdziwiło. Dlategp poniżej prosto tak, że już prościej się nie da, za to zdrowo i smacznie.

Zaczynamy więc od barszczu.

składniki:

  • buraki czerwone w ilości sporej to znaczy na litr wody 3 sztuki,
  • 3-4 marchewki na 5 litrowy gar,
  • 1 pietruszka,
  • 1/2 selera,
  • 2-3 kwaśne jabłka (np renety),
  • 1 suszony grzybek,
  • 2-3 listki laurowe,
  • 2-3 ziarenka ziela angielskiego,
  • kawałeczek świeżego imbiru (taki 2 cm),
  • majeranek suszony (1 łyżeczka) lub, jak w moim przypadku świeży,
  • pieprz i sól do smaku,

opcjonalnie kilka kropel cytrynowego soku (jeśli kwas z jabłek nie wystarcza),

sok z buraków w kartonie (np Krakus), 2-3 ząbki czosnku.

 

Zabierając się do gotowania barszczu mam zawsze pod ręką sok z buraków taki z kartonu (w Polsce to był Krakus). Dlaczego? Otóż buraki burakom nierówne. Czasem trafią się słodzitkie, czasem takie bez wyrazu. Trudno to przewidzieć kupując je więc som może nam "uratować" zupę.

 

Obieramy wszystkie jarzyny, kroimy buraczki w dość cieńkie plastry (0,5 cm), jabłka ze skórką kroimy na ćwiartki i usuwamy gniazda nasienne i wkładamy wszystko do gara z zimną wodą. Imbir także obieramy ze skórki i przekrawamy na pół. Dodajemy przyprawy (z wyjątkiem majeranku - ten dodajemy na końcu bo "lubi" gorzknieć podczas długiego gotowania). Stawiamy wszystko na niewielkim ogniu i wolniutko gotujemy. Barszcz nie powinien intensywnie bulgotać a tylko sobie lekko "pyrkać". Zaglądamy od czasu do czasu kontrolując jabłka, żeby się nie rozgotowały bo wtedy barszcz straci klarowność. Trzeba je wyjąć, jak zazmiękną. Sprawa nie jest skomplikowana bo pływają sobie po wierzchu.

Po ok 10-15 minutach możemy już spróbować, czy kwaśność zupy nam odpowiada. Jeszcze nie będzie nam smakowało ale kwaćność możemy już ocenić. Jeóli mało kwaśne albo zupa zaczyna "podejrzanie" zmieniać kolor dodajemy do smaku sok z cytryny. Po kolejnych 15 minutach "pyrkania" oceniamy czy zupa ma już swój typowy buraczany posmak, jeśli coś nie tak dodajemy litr soku buraczanego (na ok 5-cio litrowy gar).

Gotujemy do miękkości jarzyn, dosmaczamy ostatecznie ( tutaj dodajemy majeranek) gotujemy jeszcze ze 2 -3 minuty i gotowe!

Uszka będą jutro bo spać muszę, dzisiaj ulepiłam bowiem 120 sztuk więc mi się należy odpoczynek!

 


wtorek, 21 grudnia 2010, uruska

Polecane wpisy

  • Łosoś - prościej się już nie da!

    To takie danie, które można mieć zawsze "pod ręką". Na niespodziewany najazd gości, na późnonocnego smaka, na głodne dzieci. Mało tutaj bowiem przepisów szybszy

  • Zupa ziemniaczana.

    Wiem - brzmi banalnie i mało... elegancko. A jednak namawiam Was na spróbowanie jej w mojej wersji. Składniki: oczywiście ziemniaki - najlepiej odmiany gotuję

  • Zupa paprykowa.

    Zapytano mnie czy ja jeszcze gotuję skoro tutaj nie bywam? No jasne, że gotuję - może nawet więcej niż kiedy kiedyś. Ale, żeby nie być gołosłowną poniżej coś sm

Komentarze
morrigan23
2012/12/17 20:04:52
sok z buraków w kartonie????? I to ma być zdrowe!!!!! Ble. Jeśli się potrafi gotować, to do czerwonego barszczu soku z buraków w kartonie nie potrzeba.
-
morrigan23
2012/12/17 20:16:39
usuń sobie te moje komentarze, ale nie pouczaj innych, jak sama też "sztuczne" dodajesz. Zresztą, widzę, że Twoje wszystkie komentarze są bardzo krytykujące. Ze słów na blogu też pobrzmiewa niezwykłe zadufanie w sobie. Blog o radości życia.... raczej osoby o zjadliwej naturze. Na bogosferze ma być miło, a miła atmosfera to nie krytykowanie siebie ot dla zasady, aby się przyczepić. Zresztą, krytykować można tak, że zjednuje się sobie przyjaciół nie wrogów. A Ty nie znasz ludzi, natomiast napadasz na ich osoby, nie poczynania. Mam nadzieję, że wiesz o czym mówię. Myślę, że już będzie miło. pozdrawiam
-
2013/01/31 04:29:33
Moja droga widzę, że miałam rację krytykując twoje kiepskie pojęcie o gotowaniu. Sok z kartonu nie musi być niczym sztucznym jeśli potrafisz czytać opakowanie i wiesz co kupujesz. Wyobraź sobie, że istnieją w kartonach świeżotłoczone soki z bio warzyw. A na to jakie buraki uda ci się zimową porą trafić nie masz wpływu, chyba, że je próbujesz surowe w sklepie...
Nie mam zamiaru usuwać twoich komentarzy bo niby czemu? Tobie wystawiają świadectwo a nie mnie więc ja nie mam się czego wstydzić.

Naprawdę przeczytałaś wszystkie moje komentarze, żeby twierdzić ile z nich jest krytycznych? Wow.

Poza tym rozbawiłaś mnie zarzucając mi krytykę nieznanych mi osób jednocześnie sama wypisując tu bez skrupułów pseudo-analizę mojej osobowości pomijając meritum czyli przepis, o który tu chodzi. Nie wspominając już o sugestiach, jakobym sama sobie dopisywała komentarze.... Zaprawdę z własnego doświadczenia wysnuwasz takie wnioski?

Czy to w ramach twojej "troski" o to, by na blogosferze było miło? No weź...przecież to cię kompromituje!

Przyznaj się więc, że wpadłaś tu niesiona chęcią zemsty za mój komentarz a nie w trosce o dobro ogółu, który ma się kochać i nie daj boże krytykować...

A wracając do twojego gotowania to zupełnie nie pamiętam co skrytykowałam, chcąc jednak odszukać mój komentarz przewertowałam kilka twoich przepisów i ... zapewne chodziło o kostki rosołowe, które dodajesz namiętnie do czego się da. To takie cudo, które dodane nawet do wody smakuje. Tyle tylko, ze jego cudowna moc nazywa się glutamian sodu - substancja zaliczana do neuroprzekaźników, która dlatego "smakuje", że wprowadza ludzki mózg w ogłupienie. Na drodze czysto chemicznej. Więc smacznego...

-
2017/05/31 08:25:47
Na leczenie za późno bo nic ci już nie pomoże. Życzę ci żeby całe zło które wysyłasz w świat wróciło do ciebie z milionową i jeszcze większą mocą. A kysz ty mobbujący trollu!
-
2017/05/31 08:26:53
To do uruski było