Najsmaczniejszy - ranking stron kulinarnych
O gotowaniu, o przyjaciół przyjmowaniu, o radości życia

Ryżowo

sobota, 04 listopada 2006

 

Jako, że sezon na dyniowe smakołyki nadal trwa mam dla Was przepis na to pyszne danie.

Wprawdzie w 25 nie da się go prawie zrobić, ale też nie jest zupełnie pracochłonne za to zdrowe i smakuje wybornie. No i jeszcze jedno – tyle tych dyń dookoła, że żal byłoby nie skorzystać…

A zatem kilka uwag wstępnych. Otóż, jak wiadomo do przyrządzenia risotta niezbędny jest specjalny ryż oraz rosół. Ryż do nabycia w supersklepach wprawdzie odrobinę droższy od „zwykłego” ale też i risotta nie jadamy codziennie.

Co do rosołu to oczywista w wersji uproszczonej można wziąć z

Kostkowy, dla bezmięsnych warzywny, dla mięsożerców wołowo drobiowy.

Ja osobiście sama go gotuję – cóż, niechętnie jadam jakiekolwiek gotowizny.

Żeby nie było bieganiny gotuję sobie prosty rosołek wieczorem dnia poprzedniego. Tym razem był to rosół na dwóch kurzych nóżkach, które po ugotowaniu i obraniu z kości dodałam do mojego risotto. Ale to tylko jeden z wariantów.

A oto i sam przepis:

 

Składniki:

  • Dynia jedna mała (najlepiej odmiana Hokkaido, co to mięciutka jest i nie trzeba, a wręcz nie należy jej obierać ze skórki, co jak wiadomo i zachodu i czasu oszczędza!).

 Hokkaido to ta po lewej

  • 2 średnie cebule.
  • Jarzyny do rosołu (klasyka)
  • Ewentualnie dwie nóżki kurze (piersi tez mogą być, choć będą bardziej suche).
  • Oliwa z oliwek.
  • Łyżka świeżego prawdziwego masła (niekoniecznie).
  • Zielona pietruszka – cała wiązka.
  • Ewentualnie paryczka chili.
  • Łyżka dobrego miodu
  • Przyprawy – sól, pieprz i koniecznie gałka muszkatołowa – najlepiej świeżo starta.
  • No i oczywiście ryż specjalny do risotto (na 2 osoby ok. 250 g).

 

Zaczynamy od pokrojenia w drobną kostkę cebulki, którą szklimy na dużej patelni, jeszcze lepiej w rondlu.

Naczynie powinno być na tyle duże, żeby pomieściło cały nasz ryż.

Kiedy cebulka się zeszkli wsypujemy surowy ryż i ciągle mieszając czekamy aż takoż się zeszkli (ok. 5 min).

Niestety całe gotowanie wymaga naszej obecności przy garach – ale opłaca się!

Teraz porcjami dolewamy rosół (gorący!!!) i czekamy aż ryż go wypije.

Cały proces dolewania powtarzamy do miękkości ryżu. To może potrwać 25 -35 min.

Ważne, żeby rosół dolewać tylko do przykrycia ryżu – nie więcej.

Kiedy ryż tuż, tuż dosalamy go (ostrożnie bo rosół był już przecież słony) i dopieprzamy do smaku. Powinien być dość ostry. Jeśli kto lubi może dodać papryczkę chilli drobno pokrojoną.

Po ostatnim podlaniu nasze danie powinno mieć lekko papkowatą konsystencję, ale same ziarna ryżu nie mogą być rozgotowane!

 

W czasie kiedy gotujemy ryż musimy też zająć się dynią.

 

Dynię dokładnie myjemy i jeśli Hokkaido to nie obieramy ze skórki, jeśli inna nie ma wyboru – męczymy się nieco!

Umytą (i ewentualnie obraną) dynię przepoławiamy, usuwamy nasiona i kroimy w niewielką kostkę.

Następnie wrzucamy ją na oliwę i chwilkę (dla Hokkaido ok. 5 minut) smażymy mieszając. Powinna mieć konsystencję surowego jabłka – niezbyt miękką ale i nie chrupiącą.

Ważne, żeby jej nie rozciapać bo się rozpadnie w naszym risotto.

Kiedy dynia już gotowa solimy ją odrobinę, pieprzymy i posypujemy obficie zmieloną gałką muszkatołową a następnie dodajemy łyżkę miodu. Całość jeszcze raz mieszamy dokładnie do rozpuszczenia się miodu i odstawiamy.

 

Kiedy ryż gotowy dodajemy do niego dynię i ewentualnie ugotowane mięso z kurczaka, niezbyt drobno pokrojone. Całość dokładnie mieszamy, dodajemy łyżkę masła, posypujemy nacią pietruszki i… smacznego!

poniedziałek, 29 maja 2006

z tym że niekoniecznie chilli i niekoniecznie con carne, a za to z dużą ilością cebuli :) więc takie quasi chilli con carne

półtorej cebuli kroimy w kostkę lub wiórki (co kto lubi)
wrzucamy do ZIMNEJ :) oliwy z oliwek, wyciskamy 2-3 ząbki czosnku i stawiamy na gaz/prąd czy co tam mamy

w czasie, gdy cebulka z czosnkiem się rumienią, mieszane od czasu do czasu, my kroimy w kostkę 2 duże pomidory,

dorzucamy pomidory do cebuli z czosnkiem, a następnie dokładamy do tego puszkę czerwonej fasolki (po odsączeniu)

solimy, pieprzymy, nie żałujemy papryki w proszku, można też, gdy ktoś lubi na ostro, papryczki chili (bez pestek)

można oczywiście carne dodać, czyli wołowinkę w paski pokroić i podsmażyć na oliwie, można też indyka, kurczaka lub wersję wegetariańską

podajemy z ugotowanym ryżem, najlepiej dzikim (żeby się zmieścic w 25 minutach, ryż zaczynamy gotować, zanim zabierzemy się do cebuli :))

dodatkowo konieczna oczywiście sałata z vinegretem.

mniam.

składniki:
ryż dziki
2 cebule
2-3 ząbki czosnku
2 duże pomidory
puszka czerwonej fasoli
pieprz, sól, ewentualnie papryczka chili
ewentualnie jakieś mięsiwo (2-3 piersi z kurczaka lub 200-300 gram piersi indyczej lub wołowiny)

smacznego!

Dziękuję Uru za dostęp :)))

16:01, margot27 , Ryżowo
Link Komentarze (9) »
niedziela, 23 kwietnia 2006

 

 

Ale czarny całkiem. Najlepiej, żeby nie farbowany mątwy atramentem. Nie taki łatwy do dostania ale jednakowoż możliwy.

Gotujemy zatem ten ryż wedle uznania. Ja z lenistwa wrodzonego w dużej ilości osolonej wody. Wtedy bowiem zdecydowanie krócej niż metodą „na risotto”.

A do ryżu sos taki polecam:

1 cebulka średnia drobno pokrojona,

3-4 ząbki czosnku także posiekane drobniutko,

2-3 papryczek chili (po usunięciu pestek będą łagodniejsze),

Z braku świeżych papryk (a ostatnio w Warszawie ciężko je zdobyć) używam marynowaną paprykę czereśniową. Ale wtedy tylko jedną kuleczkę bo ona to już strasznie, strasznie ostra!!!

Wszystkie te ingrediencje wrzucam do zimnej oliwy (wtedy czosnek się nie przypali i nie będzie gorzki), stawiam na kuchence i mieszam do zeszklenia się cebuli.

Na sam koniec wrzucam opakowanie krewetek.

No cóż z krewetkami różnie bywa.

Surowe trudno dostać, głównie bywają mrożone ugotowane. Wtedy je rozmrażamy błyskawicznie pod gorącą wodą na sicie i wrzucamy do naszej oliwy. Podsmażamy dosłownie sekundy aby się ogrzały i połączyły z oliwą, cebulką, czosnkiem i papryką.

 

Oczywiście bierzemy takie krewetki na jakie nas stać bo w zależności od rodzaju znacząco różnią się ceną. Najtańsze są krewetki koktajlowe całkiem malutkie.

 

Następnie dodajemy nasz sos do ugotowanego ryżu i mieszamy. Bardzo ładnie to wygląda. Czerwona papryka, różowe krewetki i czarny ryż.

A jak smakuje!